Nie jest to mech, nie do końca to grzyb… ale na pewno „MŁOT na PRZEZIĘBIENIA”

Nie jest to mech, nie do końca to grzyb… ale na pewno „MŁOT na PRZEZIĘBIENIA”

Nadszedł chłodny czas. Znów problemem są przeziębienia, grypa oraz brak odporności. Często boli nas gardło, „łapiemy” katar. Warto więc teraz sięgnąć po „mech islandzki” lub mieszanki ziołowe z jego udziałem. To wartościowy lek, dostępny także u nas w sklepach zielarskich. Właściwie nie jest to mech, a porost – płucnica islandzka (Cetraria islandica (L.) Ach.), a wiecie zapewne, że porosty to organizmy symbiotyczne zaliczane do grzybów. Idąc dalej tym tropem, można by się spodziewać, że „porost islandzki” jest zbierany w lasach przez grzybiarzy (?). Nic bardziej mylnego. Jest on sprowadzany z za granicy, gdyż w Polsce płucnica jest pod ochroną prawną. Ja kiedyś do jej przetestowania uzyskałem odpowiednie zgody. Ale mimo, że jej zbiór jest u nas zakazany, można jednak kupić sucha plechę i wykorzystać jako zioło, lub robić z niej smaczne potrawy. Jakie, zobaczcie poniżej – tutaj dodam jedynie tyle, że naprawdę pyszne .

            A jako, że bezsprzecznie firma NATURA WITA produkuje najlepszej jakości zioła w Europie, z czystym sumieniem mogę polecić ich produkty zawierające płucnicę: POROST ISLANDZKI - 100g, HERBATKA NA JESIENNE SŁOTY - SUPLEMENT DIETY - 100g, MIESZANKA NA NADKWASOTĘ (ZGAGA) - SUPLEMENT DIETY - 100g, HERBATKA PRZECIWPOTNA - SUPLEMENT DIETY – 80. Korzystajmy z nich bo to SAMO ZDROWIE.

 

Plecha płucnicy (Thallus Lichenes islandici) to zioło które skutecznie wzmacnia organizm. Zapewne domyślacie się, że nazwa płucnica nie jest przypadkowa – tak, porost ten korzystnie wpływa na drogi oddechowe, m. in. zmniejsza stan zapalny oskrzeli i ułatwia odkrztuszanie, a także przynosi ulgę w przypadku podrażnienia gardła i krtani. Bywa stosowany profilaktycznie do zapobiegania katarowi. Skutecznie łagodzi suchy i napadowy kaszel. Jest to przy tym lek szczególnie polecany osobom starszym. Wykazuje również właściwości wzmacniające odporność i hamuje rozwój wirusów i bakterii. Zawarte w tym proście substancje czynne działają podobnie jak antybiotyk. Generalnie to środek wspomagający prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Surowiec ma silne działanie antybiotyczne, przeciwwymiotne, kojące, mlekopędne, odżywcze oraz tonizujące. „Porost islandzki” pobudza apetyt. Wykorzystuje się go nawet przy anoreksji. Stosowano też tradycyjnie w celu ułatwienia trawienia. Ma on działanie zarówno kojące na układ trawienny, jak i pobudzające trawienie – co jest połączeniem unikalnym wśród ziół. Płucnicę stosowano nawet do leczenia raka.

Zewnętrznie stosuje się ją w przypadku czyraków, upławów i liszajca. Pomaga m. in. zmniejszyć stany zapalne narządów płciowych.

 

CIEKAWOSTKA

Potrawy z „mchu”?

            Wspominałem powyżej, że płucnica jest wykorzystywana w kulinariach. Z moich badań wynika, że to jeden z najważniejszych dzikich pokarmów podstawowych środkowej Europy - dostępny przez cały rok. Takich na których niegdyś bazowała ludzka dieta. Jest odżywczy i smaczny oraz wydajny w zbiorze, a przy tym wysokokaloryczny. Zawiera do 44% skrobi porostowej (licheniny) i 3% cukru. Moim zdaniem był to niezwykle ceniony pokarm na naszych ziemiach w okresie epoki kamienia – w czasach gdy nie uprawiano jeszcze zbóż czy warzyw.

Co zatem możemy przyrządzić z tego porostu? Czy wymaga on jakichś specjalnych zabiegów, by nadawał się do jedzenia? Tak, musimy usunąć z niego gorycz. Ta samą goryczkę, która w małych ilościach działa leczniczo, musimy wypłukać, gdy chcemy płucnicę wykorzystać jako pokarm. Jak to zrobić? Spójrzcie na przepis poniżej. Gdy już pozbędziecie się goryczy, możecie z tego porostu zrobić wiele, np. w Szwecji robi się z niego cukier i …alkohol. Porost ten był jadany na całej północy. Na Islandii to do dziś pokarm ludzi. Płucnica była spożywana także w Laponii - po wypłukaniu goryczy dodawano ją do maki na chleb lub gotowano z mlekiem. Z resztą w całej niemal Skandynawii stosowano ją jako dodatek do chleba oraz w przemyśle cukierniczym Także w Ameryce Północnej jadano płucnicę. W Europie środkowej, np. w Niemczech polecano ją do jedzenia podczas I wojny światowej. Od siebie dodam, że odgoryczone, gotowane plechy płucnicy mają przyjemny, specyficzny, „mszysty” smak, są galaretowate i niezwykle smaczne. Czasem robię z nich galaretki z dodatkiem owoców, ale dziś podaję przepis na pyszną zupę:

 „Słodka zupa z płucnicą”

            SKLADNIKI: suszona płucnica, mleko, cukier lub miód

            WYKONANIE: Plechy płucnicy trzeba moczyć w tzw. "ługu" (czyli wodzie z dodatkiem sporej ilości sody oczyszczonej lub przesianego popiołu ze spalonego drewna) przez dobę, a potem gotować w kilkukrotnie zmienianej wodzie aż zniknie gorycz. Alternatywnie możemy moczyć ją w wodzie płynącej (zawiniętą w kawałek moskitiery) przez dobę lub dwie, ale potem porost też musimy ugotować (czas gotowania to 1 godzina). Gdy pozbędziemy się już w ten sposób goryczy, wrzucamy płucnicę do mleka, zagotowujemy i przyprawiamy cukrem lub miodem. Zupa ta smakuje niezwykle – naprawdę warto jej spróbować! Ma taki oryginalny smak - …trochę „mchowy”.. trudno go opisać. W każdym razie jest przepyszna.

 

dr Wojciech M. Szymański

 

Ważniejsza literatura:

Anton R., 1999. Plantes thérapeutiques, Tradition, pratique officinale, science et thérapeutique, 2ème édition, Editions Tec&Doc.

Duke J. - "Handbook of Medicinal Herbs"- 2002, New York.

Gulcin I., Oktay M., Kufrevioglu O., Aslan A., 2002. Determination of antioxidant activity of lichen Cetraria islandica (L) Ach. J Ethnopharmacol, 79.

Hedrick U. P. 1919. Sturtevant’s edible plants of the Word. Dover Publications, New York.

Longe J. L.  - The Gale Encyclopedia of Alternative Medicine 2nd edition vol. 2, Copyright 2005 Thomson Gale, vol 2.

Maurizio A. 1926. Pożywienie roślinne i rolnictwo w rozwoju dziejowym. Kasa Mianowskiego, Warszawa.

Podbielkowski Z.1964. Słownik roślin użytkowych. PWRiL, Warszawa.

Rubine H. Cetrārija, Islandes. Ārstniecības augu avīze Nr.1, 14. lpp, 2000

Szymański W.M. 2013. Efektywność pozyskiwania dzikich roślin jadalnych przez ludność mezolitu na przykładzie dwóch stanowisk – Witów (pow. Łęczyca) i Całowanie (pow. Otwock). Próba waloryzacji. Niepublikowana praca doktorska, Instytut Botaniki, Wydział Biologii i Nauk o Ziemi, Uniwersytet Jagielloński, Kraków.

Szymański W.M., Ziółkowska I. Blog: „Dzikie rośliny jadalne - pokarmy podstawowe”

https://dzikiepokarmypodstawowe.blogspot.com/

 

 

 

Kategoria: NATURAW WITA

Leave a comment